Łowicz, maraton i bieg. Tu tradycja i ruch naprawdę idą razem
Łowicz nie jest miastem, które musi się sztucznie pompować, żeby wyglądać na ciekawe dla biegacza. Ono ma własny ciężar i własny styl. Udokumentowana historia miasta sięga pierwszej połowy XII wieku, a pierwsza pisana wzmianka pochodzi z 1136 roku. Przez wieki był to ważny ośrodek związany z arcybiskupami gnieźnieńskimi, jarmarkami i handlem, więc mówimy o miejscu, które od dawna żyje swoim rytmem, a nie o punkcie bez charakteru.
Dla biegacza najważniejsze jest jednak to, co dzieje się tu na trasie. I właśnie tutaj Łowicz ma czym pograć. Miasto jest mocno związane z Bzurą, a Park na Błoniach Bzury i okolice wału przeciwpowodziowego tworzą przestrzeń, która naturalnie pasuje do ruchu. Oficjalne materiały miasta wskazują, że park ma funkcję rekreacyjno-wypoczynkową, otwiera miasto w kierunku rzeki, a dodatkowo rozwijane są tam strefy sportu i zabawy. Do tego doszła też nowa 900-metrowa ścieżka pieszo-rowerowa na wale przeciwpowodziowym w stronę Mostu Warszawskiego. To jest właśnie ten typ miejskiej infrastruktury, który robi robotę przy regularnym treningu.
Jeśli ktoś wpisuje hasła typu Łowicz maraton albo Łowicz bieg, to najmocniejszym skojarzeniem powinien być Łowicki Półmaraton Jesieni. I bardzo słusznie. OSiR podaje wprost, że to coroczna impreza z 38-letnią tradycją, wcześniej znana jako Łowicki Bieg Jesieni. Trasa prowadzi ulicami miasta, ma długość 21 097,5 m i posiada atest PZLA. To już nie jest lokalna ciekawostka, tylko bardzo konkretny bieg z historią i porządnym sportowym fundamentem.
Ta tradycja naprawdę nie jest na papierze. W 2017 roku w XXXVI Łowickim Półmaratonie Jesieni wystartowało 393 zawodników, a ukończyło go 387 osób. W 2018 roku frekwencja jeszcze wzrosła — wystartowało 527 zawodników, a ukończyło 526. Potem przyszły trudniejsze lata, bo planowana edycja 2020 została odwołana z powodów epidemicznych, ale już w 2021 roku zawody wróciły jako XXXIX Łowicki Półmaraton Jesieni i zgromadziły 183 uczestników, którzy ukończyli bieg. To dobrze pokazuje, że tu jest ciągłość, a nie jednorazowy event pod kalendarz.
Najlepsze jest to, że Łowicz nie stoi dziś wyłącznie jedną imprezą. W 2025 roku OSiR uruchomił nowy cykl „4. Pory Roku”. Pierwszy bieg odbył się 30 marca 2025 roku, a cały projekt został rozpisany na cztery terminy w ciągu roku. Do wyboru są dystanse 5 km i 10 km, a organizator od razu zbudował wokół tego pomysł z medalami tworzącymi jedną całość po ukończeniu całego cyklu. To pokazuje, że miasto nie żyje tylko wspomnieniem tradycji, ale też dokładnie dokłada nowe formaty dla ludzi, którzy chcą biegać częściej i bardziej na luzie.
A sam Łowicki Półmaraton Jesieni dalej trzyma poziom. W 2025 roku odbyła się już 43. edycja, w której wystartowało 368 zawodników, a bieg ukończyło 346 osób. To bardzo dobry sygnał, bo pokazuje, że impreza nadal przyciąga ludzi i nadal ma znaczenie w lokalnym oraz regionalnym bieganiu. Czyli nie mówimy o historii zamkniętej w archiwum, tylko o czymś, co realnie żyje.
I właśnie dlatego Łowicz ma sens dla biegaczy. Masz tu miasto z charakterem, Bzurę, Błonia, miejskie przestrzenie, które nadają się do treningu, oraz zawody, które mają prawdziwy rodowód. To nie jest miejsce, które musi krzyczeć wielkimi sloganami. Ono po prostu daje warunki, żeby wejść w bieganie serio albo wrócić do niego bez spiny.
No i tu wjeżdża Time2Run. Bo zamiast czekać na jeden termin w roku, możesz wejść w biegi w Łowiczu wtedy, kiedy chcesz. Na Time2Run są one dostępne cały czas, więc możesz dołączyć wtedy, kiedy masz formę, kiedy wracasz do ruchu albo kiedy po prostu chcesz zrobić pierwszy konkretny krok. Łowicz daje klimat, a Time2Run daje Ci wygodny sposób, żeby ten klimat przekuć w działanie.